Termin na wypowiedzenie umowy telekomunikacyjnej

Ostatnio na blogu pisałem o automatycznym przedłużaniu umowy na czas określony, ale również na czas nieokreślony i niedozwolonych praktykach z tym związanych. W praktyce powstaje jeszcze jeden problem, który sprowadza się do ograniczenia konsumentom prawa do złożenia oświadczenia o zamiarze nieprzedłużania się umowy na kolejny okres (nieokreślony lub określony). Roboczo nazwałem to "wypowiedzeniem umowy", aczkolwiek nie jest to do końca wypowiedzenie, gdyż tylko chcemy, aby umowa trwała przez taki okres, na jaki została zawarta i ani dzień dłużej. 

Z takim ograniczeniem można było spotkać się w umowach zawartych z Cyfrowym Polsatem, który we wzorcu umownym zawierał następującą klauzulę:

Nie później niż trzy Okresy Rozliczeniowe przed upływem Okresu Podstawowego (lub odpowiednio danego Okresu Dodatkowego), Abonent jest uprawniony do złożenia oświadczenia na piśmie, iż wyraża wolę, aby Umowa Abonencka wygasła z ostatnim dniem Okresu Podstawowego (lub odpowiednio danego Okresu Dodatkowego). 

Konsument był uprawniony do złożenia oświadczenia woli o nieprzedłużaniu się umowy na kolejny okres tylko w okresie wcześniejszym niż 3 miesiące przed końcem trwania umowy. Oznacza to, że jeżeli umowa została zawarta na 12 miesiące, to aby umowa nie została przedłużona na taki sam okres (czyli na kolejne 12 miesięcy) – konsument musiał złożyć ww. oświadczenie w okresie do 9 miesiąca trwania umowy. Sąd Apelacyjny w Warszawie (wyrok z dnia 22 października 2013 r. sygn. akt VI ACa 416/13) podważył takie ustalanie warunków umownych i słusznie uznał, że:

konieczność zdeklarowania się przez konsumenta, co do woli kontynuowania umowy na dotychczasowych zasadach, już po upływie 3/4 okresu podstawowego (dodatkowego), powoduje de facto związanie go zawarta przez strony umową, na dalszy okres podstawowy (dodatkowy), będący znacznym okresem czasu, na długo przed upływem terminu, na jaki zawarta została pierwotna umowa. Tego rodzaju związanie wyklucza zaś możliwość wyboru i skorzystania z oferty innego podmiotu przez czas 3 kolejnych okresów rozliczeniowych, poprzedzających upływ terminu, na jaki umowa została zawarta. W takim wypadku, przynajmniej w w/w okresie, przy braku odpowiedniego oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy, konsument zostaje pozbawiony, możliwości skorzystania z oferty innego operatora, który w tym czasie mógłby zaproponować mu znacznie lepsze, od dotychczasowych, warunki, i to tak w zakresie oferty programowej, jak i ceny świadczonych usług.

Ponadto Sąd zwrócił uwagę na dużą dynamikę ofertową na rynku usług telekomunikacyjnych, a przez to takie związanie się umową na kolejny okres może nie być korzystne dla konsumenta, jeżeli warunki umowne nie uległy zmianie. W praktyce, za te same pieniądze, co zobowiązaliśmy się płacić rok czy 2 lata temu, możemy u tego samego lub innego operatora uzyskać dużo więcej. W ocenie Sąd trzy miesięczny termin na "wypowiedzenie" umowy, która tak naprawdę powinna ulec rozwiązaniu z koniec okresu na jaki została zawarta – jest niedozwolony. Należy bowiem wskazać, że jeżeli konsument się spóźni i będzie chciał wypowiedzieć umowę np. w 11 miesiącu, to objęty zostanie okresem wypowiedzenie (który może trwać od miesiąca do nawet kilku miesięcy), a przez to zobowiązany będzie do płacenia abonamentu przez okres tego wypowiedzenia. Poprzez zakwestionowanie postanowień, o których mowa powyżej, konsument może podważyć konieczność ponoszenia opłaty przez okres wypowiedzenia umowy. Omawiane postanowienie Cyfrowego Polsatu niebawem powinno znaleźć się w rejestrze postanowień niedozwolonych. 

W mojej ocenie operatorzy nie powinni ograniczać konsumenta prawa do złożenia oświadczenia o braku kontynuowania umowy. Akurat w tym wyroku Sąd uznał, iż 3 miesiące to za dużo… ale czy np. 1 miesiąc byłby w porządku? Na pewno obrona takiego terminu byłaby łatwiejsza dla przedsiębiorcy, jeżeli uzasadniłby, że jest to niezbędny okres do dezaktywowania usługi. Myślę, że z powodzeniem zrobiłby to w dwa tygodnie.

Innego rodzaju praktyka polega na wyznaczaniu (nawet nieformalnie) minimalnego okresu, jaki musi upłynąć od podpisania umowy, aby można było złożyć oświadczenia o niekontynuowania tejże umowy. W ostatnim wpisie  (na samym końcu) wskazywałem, że najlepiej jest złożyć takie oświadczenie od razu po podpisaniu umowy. W praktyce może okazać się to jednak niemożliwe. Dla przykładu: umowę zawieramy na 12 miesięcy, a "wypowiedzenie" – zgodnei z warunkami umowy – muszę złożyć co najmniej na miesiąc przed końcem umowy, czyli do 11 miesiąca trwania umowy, bo w przeciwnym wypadku umowa przedłuży się na czas nieokreślony lub określony. W praktyce może się jednak okazać, że takiego oświadczenia o braku kontynuowania umowy nie możemy złożyć np. w 3 czy 7 miesiącu, bo system danego operatora przyjmuje "wypowiedzenia" dopiero na 3 miesiące przed końcem umowy, czyli w naszym przykładzie takie pismo będziemy mogli złożyć jedynie pomiędzy 9 a 11 miesiącem trwania umowy. Znajomo brzmi? Teoretycznie takiego zapisu we wzorcu umownym nie ma, ale jeżeli udamy się do salonu telekomów z takim pismem, to zostaniemy odprawieni z kwitkiem z powodu "wadliwego systemu". 

Zwracajcie uwagę w swoich umowach, jaki zostały wskazane terminy przed upływem, których zobowiązani jesteście złożyć oświadczenia o braku kontynuowania umowy, jak również sprawdźcie, czy umowa wyznacza minimalny termin, po upływie, którego możecie takie pismo złożyć. 

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....