SN: Poszkodowany żądający od ubezpieczyciela odszkodowania z OC sprawcy wypadku nie jest konsumentem

Ostatnio głośno było w mediach o uchwale Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015 r. sygn. III SZP 2/15 w sprawie określenia statusu poszkodowanych w wypadkach drogowych, którzy dochodzili roszczeń od ubezpieczycieli w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej z OC posiadacza samochodu. Niestety Sąd odmówił takim osobom statusu konsumenta w zakresie możliwości stwierdzenia przez Prezesa UOKiK naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, co w praktyce może oznaczać obniżenie poziomu ochrony tych podmiotów. Teraz znane jest już uzasadnienie ww. uchwały – poniżej jego krótkie omówienie. 

Najpierw jednak krótkie przypomnienie historii sporu. Rozpatrywana przez SN sprawa dotyczyła decyzji Prezesa UOKiK nr RPZ-31/2011, w której zakwestionowano praktyki stosowane przez UNIQA T.U. S.A. polegające na utrudnianiu poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych dochodzenia w ramach ubezpieczenia OC sprawcy tego wypadku uzyskania odszkodowania za korzystanie z samochodu zastępczego. SOKiK rozpatrując odwołanie przedsiębiorcy od decyzji uchylił karę, ale bezprawność zachowania Spółki podtrzymał (sygn. XVII Ama 35/12). Sąd Apelacyjny w związku z wątpliwościami interpretacyjnymi przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne (sygn. VI ACa 1938/13), które ten właśnie rozstrzygnął. Warto dodać, że w sprawę zaangażował się również Rzecznik Ubezpieczonych (obecnie Rzecznik Finansowy), który w swoim stanowisku poparł interpretację przepisów przedstawioną przez Prezesa UOKiK w ramach zaskarżonej decyzji. 

Punktem wyjścia była definicja konsumenta znajdująca się w art. 221 kodeksu cywilnego, zgodnie z którą (najistotniejszy fragment pogrubiłem):

za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową

Sporym problemem okazało się prawidłowe zdefiniowanie "dokonywania czynności prawnej" – tzn. czy jest taką czynnością zgłoszenie przez poszkodowanego szkody do ubezpieczyciela OC sprawcy wypadku. 

SN w swojej uchwale wskazał, że:

  • poszkodowany nie nabywa usługi ubezpieczeniowej oferowanej przez ubezpieczyciela; nie konsumuje dóbr lub usługi, bo tym podmiotem jest ubezpieczający, czyli osoba, która wykupiła OC pojazdu, który spowodował np. stłuczkę;
  • czynnością prawną jest oświadczenie woli, którego skutkiem jest powstanie, zmiana lub ustalenie stosunku prawnego, a konsumentem może być tylko taka osoba, która składa stosowane oświadczenie przedsiębiorcy;
  • poszkodowany podejmuje jedynie działanie prawne ukierunkowane na zaspokojenie roszczenia odszkodowawczego powstałego wskutek zdarzenia objętego odpowiedzialnością gwarancyjną ubezpieczyciela z OC;
  • przyczyną powstania ww. stosunku prawnego (czyli źródłem roszczenia) jest  wyrządzenie szkody, a więc wieź prawna pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczycielem nie jest konsekwencją oświadczenia woli poszkodowanego;
  • poszkodowany zgłaszając roszczenie nie prowadzi do zmiany, ustanowienia lub zniesienia stosunku prawnego, bo ubezpieczyciel już się wcześniej zobowiązał do zapłaty odszkodowania w ramach umowy zawartej z ubezpieczającym (czyli posiadaczem pojazdu, który wykupił OC).

Następnie Sąd Najwyższy przeprowadził szerokie porównanie definicji konsumenta w prawie unijnym, gdyż jest to tam pojęcie definiowane trochę szerzej niż w polskim kodeksie cywilnym. Ostatecznie stwierdzono jednak, że nie mają one zastosowanie, bo wykładnie prounijną należy dokonywać w zakresie przepisów wynikających z dyrektyw unijnych. Skoro jednak nie ma regulacji europejskich zakładających objęcie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych unijnymi zasadami ochrony konsumenckiej, SN nie uznał za możliwe modyfikowanie zakresu art. 221 k.c. w oparciu o instrumenty prounijnej wykładni prawa krajowego. 

Sąd przypomniał jeszcze to, o czym często się zapomina – czyli, że możliwość dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela w zakresie polisy OC, nie przekreśla dochodzenia odszkodowania bezpośrednio od sprawcy wypadku. Z kolei ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność tylko w zakresie wskazanym w umowie OC i do sumy gwarancyjnej tam wskazanej. 

Czy to oznacza jednak, że poszkodowani w wypadkach pozostali bez ochrony wynikającej z działań kontrolnych Prezesa UOKiK? Wydaje się, że tak i potrzebne są w tym zakresie zapewne odpowiednie kroki legislacyjne, które postuluje od dawna Rzecznik Ubezpieczonych. Jednocześnie SN przedstawił Prezesowi UOKiK pewne wskazówki, jak "walczyć" powinien z nieuczciwymi ubezpieczycielami – chroniąc nie tyle prawa poszkodowanych, a samych ubezpieczających, czyli posiadaczy pojazdów, którzy wykupili OC

Krótki cytat, który oddaje istotę problemu i stanowi ważną wskazówkę do działań na przyszłość:

sprawca szkody, w tym ubezpieczający, ponosi odpowiedzialność niezależnie od wyłączeń lub ograniczeń przewidzianych w OWU ubezpieczyciela. Jeżeli wyłączenia te lub ograniczenia są sprzeczne z ustawą o ubezpieczeniach obowiązków, takie zachowanie ubezpieczyciela może godzić w interesy ubezpieczającego. Polisa OC nie zapewnia ubezpieczającemu takiego poziomu ochrony jego interesów majątkowych, jaki przewidziany został w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. Dochodzi wówczas do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów – ubezpieczających, którzy nabywają produkt niepełnowartościowy z ich punktu widzenia. Status ubezpieczających jako konsumentów nie budzi zaś wątpliwości. Zakup polisy, która nie zapewnia poszkodowanym pokrycia wszystkich szkód objętych odpowiedzialnością posiadacza pojazdu naraża ubezpieczającego, który wyrządził szkodę, na uszczerbek majątkowy, mimo iż zawierając umowę był on zainteresowany nabyciem usługi ubezpieczeniowej, która zapewni mu najpełniejszą ochronę (w granicach sumy ubezpieczenia) przed roszczeniami odszkodowawczymi poszkodowanego. W ten sposób, za pomocą ochrony interesów ubezpieczających Prezes Urzędu może chronić pośrednio interesy osób poszkodowanych.

Na zakończenie dodam, że mimo iż analizowana sprawa nie zakończyła się ostatecznie pozytywnie dla Prezesa UOKiK, to jego działanie, jak i Rzecznika Ubezpieczonych odniosły pozytywny skutek na rynku, gdyż praktyka zakładów ubezpieczeniowych uległa – w zakresie przyznawania poszkodowanym prawa do samochodu zastępczego – zdecydowanej zmianie na lepsze. Wpływ na to miały również: uchwała SN z dnia 17 listopada 2011 r. (sygn. III 5/11) przyznająca poszkodowanym prawo do samochodu zastępczego niezależnie od możliwości skorzystania z innego środka transportu, czy też Wytyczne dla zakładów ubezpieczeń dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 16 grudnia 2014 r. (por. pkt 20). Teraz spory nie toczą się o to, czy samochód zastępczy poszkodowanemu przysługuje, tylko jak duże z tego tytułu ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie…

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....