Reklamować towar z tytułu niezgodności z umową możemy jeszcze przez wiele lat

Jak zapewne wiecie – piszę o tym na blogu nieustannie, ale również informują o tym inne media – najprawdopodobniej w czerwcu wejdzie w życie nowa ustawa określająca m.in. nowy tryb reklamowania wadliwych towarów, które zakupiliśmy jako konsument od przedsiębiorcy. 

Aktualnie (jeszcze) obowiązująca ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej określa tryb składania reklamacji i dla stwierdzonych usterek posługuje się określeniem "niezgodność towaru z umową". Nowa ustawa o prawach konsumenta, która zmieni przepisy dotyczące rękojmi za wady z kodeksu cywilnego w taki sposób, aby obejmowały one również relację konsument vs przedsiębiorca – będzie posługiwała się pojęciem "wady" (zamiast ww. niezgodności towaru umowy). 

Nie oznacza to jednak, że od czerwca 2014 r. powinniśmy zapomnieć o tym, jak składało się reklamacje przez ostatnie 12 lat i przestawić się tylko na reguły wskazane w kodeksie cywilnym. Zgodnie bowiem z art. 52 ustawy o prawach konsumenta (a dokładniej w jej projekcie) do umów zawartych przed dniem w życie tejże ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli na początku czerwca 2014 r. (ustawa ma wejść w życie 13 czerwca) zakupimy buty, a w sierpniu 2015 roku się nam one rozkleją, to reklamację do sprzedawcy zgłaszamy na podstawie starej ustawy (czyli u.s.w.s.k.). Teoretycznie, odpowiedzialność sprzedawcy wygaśnie dopiero w czerwcu 2016 r., ale może się ona przedłużyć np. poprzez wymianę towaru na nowy, w wyniku której okres odpowiedzialności sprzedawcy będzie biec od nowa. 

Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której to konsument dokonał np. w marcu 2014 r. zakupu samochodu w komisie, a sprzedawca miał świadomość (lub powinien ją mieć przy zachowaniu należytej staranności), że samochód pochodzi z przestępstwa. Załóżmy, że o tym fakcie konsument dowiaduje się dopiero za 5-6 lat, w momencie, kiedy policja zabiera mu auto. W takim wypadku mamy prawo do złożenia reklamacji w komisie, gdyż pojazd obarczony jest wadą prawą, powołując się na art. 10 ust. 4 u.s.w.s.k., zgodnie, z którym nawet mimo upływu ustawowych terminów odpowiedzialności sprzedawcy (czyli 2 lat), odpowiada on produkt, jeżeli w chwili zawarcia umowy wiedział o niezgodności towaru z umową. 

Dlatego też, zapoznając się z nowymi uregulowaniami, pamiętajmy też o "starych" przepisach. Szczególnie w pierwszych dwóch latach konsumenci mogą mieć problem z prawidłowym wskazaniem podstaw prawnych określających tryb dochodzenia roszczeń, a dla prawidłowego rozstrzygnięcia sporu może okazać się to niezbędne. 

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....