Pozytywna zapowiedź zmian w procedurze uznania postanowień wzorca umowy za niedozwolone

Myślę, że wczorajszy dzień (14 kwietnia 2015 r.) można nazwać drugim krajowym dniem konsumentów. Z jednej strony Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy prawa bankowego dotyczące Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, czyli zmory wszystkich kredytobiorców, a z drugiej strony Prezes UOKiK, MF oraz MS opublikowali projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz k.p.c. Skupię się na razie na tym drugim wydarzeniu (polecam informację prasową na stronie UOKiK + prezentację obrazującą nadchodzące zmiany), które chyba jest istotniejsze z punktu widzenia ochrony wszystkich najsłabszych uczestników rynku (a nie tylko tych, co mają umowę z bankiem i z różnych przyczyn problemy ze spłatą kredytu). Na początku chciałem przedstawić w jednym wpisie wszystkie główne założenia ww. nowelizacji, ale jednak postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami w dwóch odrębnych (ale obszernych) artykułach. Pierwszy dotyczy zmian w procedurze uznania postanowień wzorców umów za niedozwolone, a drugi odnosił się będzie do pozostałych zmian, które ma wprowadzić do polskiego porządku prawnego analizowana nowelizacja. 

To, że procedura badania – w ramach kontroli abstrakcyjnej – postanowień wzorców umów w kontekście ich niedozwolonego charakteru wymaga zmian nie trzeba chyba nikomu przypominać. Wspomnę tylko kilka największych mankamentów obecnego systemu: brak precyzyjnego określenie zakresu "rozszerzonej skuteczności wpisu do rejestru", nieczytelność samego rejestru; bardzo długie procesy cywilne przed SOKiK/SA; nieetyczne działania organizacji konsumenckich, które masowo pozywają przedsiębiorców licząc na koszty sądowe lub odpłatne ugody; odrzucanie pozwów z uwagi rei iudicatae; czy w końcu brak możliwości realnego wyeliminowania postanowień z umów zawartych z konsumentami (postępowanie dotyczy bowiem wzorców umów). Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło w zeszłym roku założenia zmian w ww. procedurze, ale – nie oszukujmy się – miały one pewne nieścisłości (np. dublowanie uprawnień SOKiK i UOKiK). Nowy projekt zmian to zmodyfikowane pomysły – w mojej ocenie – na korzyść konsumentów oraz uczciwych przedsiębiorców. Oto najważniejsze pomysły związane z usprawnieniem procedury dotyczącej eliminowania z obrotu prawnego klauzul abuzywnych:

1. O naruszeniu art. 3851 § 1 k.c. (czyli uznaniu postanowienia za abuzywne) w ramach kontroli abstrakcyjnej będzie decydował Prezes UOKiK w ramach postępowania administracyjnego (oddzielnego od dotychczasowego postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów), a nie jak dotychczas SOKiK w orzeczeniu sądowym wydawanym w ramach postępowania cywilnego. Prezes UOKiK będzie wydawał decyzję, w której może uznać określone postanowienie wzorca umowy za niedozwolone. Przedmiotowe rozwiązanie ma wiele plusów, w tym m.in.:

  • Prezes UOKiK będzie mógł działać z urzędu, nie jest więc konieczne składanie przez konsumenta pozwu do SOKiK, który musi spełniać dość restrykcyjne wymogi formalne;
  • Prezes UOKiK będzie mógł oddziaływać na przedsiębiorcę w celu szybkiego wyeliminowanie postanowienia ze wzorca umowy i to nawet bez wszczęcia postępowania wyjaśniającego czy też postępowania właściwego – w sprawie uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone. Istnieje więc duża większa elastyczność w środkach stosowanych przez organ administracyjny, których nie posiada sąd cywilny. Inne działania będzie można podjąć w stosunku do przedsiębiorcy, który nie zgadza się z interpretacją Prezesa UOKiK i nie chce usunąć klauzuli z umów oraz ze wzorca, a inne w stosunku do przedsiębiorcy, który po zasygnalizowaniu nieprawidłowości niezwłocznie je usuwa, a okoliczności danej sprawy nie uzasadniają konieczności dalszej ingerencji władczej ze strony organu (z uwagi np. na mały zakres działania);
  • postępowanie przed Prezesem UOKiK będzie zdecydowanie szybsze, gdyż – co do zasady – powinno zakończyć się w terminie 5 miesięcy. Oczywiście jest to termin instrukcyjny, który może zostać przedłużony na warunkach określonych w k.p.a. Nie wiem jak to wygląda obecnie we wszystkich sprawach prowadzonych przed SOKiK, ale mogą podać przykład, w którym to pozew o uznanie postanowienia wzorca umowy wniesiony został w kwietniu 2013 r., a pierwszy termin rozprawy wyznaczony na… październik 2015 r., czyli po 2,5 roku. W mojej ocenie nie ma to żadnego związku ze sprawiedliwością i obecny tryb sądowej kontroli wzorców umów nie jest skuteczny (nie wspomnę już nawet o merytorycznym rozpatrzeniu, bo to oddzielna historia – vide wspomniana już wyżej kwestia rozszerzonej skuteczności wpisu do rejestru);
  • Prezes UOKiK w związku ze stosowaniem postanowienia abuzywnego będzie mógł nałożyć na przedsiębiorcę karę do 10% przychodu W obecnym stanie prawnym SOKiK może co najwyżej obciążyć go kosztami opłaty sądowej, zastępstwa czy publikacją w monitorze, co wynosi max. 1000-1500 zł. Nie oszukujmy się, obecnie powództwo do SOKiK nie specjalnie robi wrażenie na przedsiębiorcach, bo poza możliwością umieszczenia postanowienia w rejestrze, które nastąpi najprędzej za 3-4 lata od wniesienia powództwa, niewiele jemu zaszkodzi;
  • poprzez to, że Prezes UOKiK będzie działał szybciej i efektywniej, a za naruszenie będą grozić większe sankcje finansowe to rzadziej będzie dochodzić do sytuacji, w których to przedsiębiorcy zmieniają minimalnie treść postanowienia, które było przedmiotem analizy w postępowaniu o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone. Aktualnie wygląda to w taki sposób, że jeżeli spółka zmieni klauzulę, która została wpisana do rejestru, to aby zakwestionować kolejny raz sporne postanowienie (bo znów może mieć charakter abuzywny) – trzeba wytoczyć kolejne powództwo do SOKiK, co – z powyższych powodów – mija się z celem. Po wprowadzeniu w życie analizowanych przepisów przedsiębiorca będzie musiał się dwa razy zastanowić, czy opłaca mu się takie zachowanie, mając na względzie to, że stosowanie przedmiotowej praktyki będzie zagrożone bardzo wysoką karą; 
  • decyzja wydawana przez Prezesa UOKiK będzie mogła być zaskarżona przez przedsiębiorcę do SOKiK, potem do Sądu Apelacyjnego, a na końcu do Sądu Najwyższego, tak więc zostaną zachowane wszystkie gwarancje procesowe strony postępowania administracyjnego, która nie zgadza się z rozstrzygnięciem organu. Niemniej jednak spraw przed SOKiK będzie zdecydowanie mniej, niż to ma miejsce obecnie (przypomnę, że w okresie 2012-2014 do tego sądu wpłynęło 58 tys. pozwów o uznanie postanowień wzorców umów za niedozwolone). Dzięki temu zasoby kadrowe ww. sądu będą mogły efektywniej pełnić kontrolę na decyzjami Prezesa UOKiK oraz innych regulatorów (UKE, UTK), a przez to – mam nadzieję – czas rozpatrywania odwołań przedsiębiorców ulegnie drastycznemu skróceniu.

2. W związku z likwidacją procedury wnoszenia pozwów do SOKiK, legitymację czynną do inicjowania – w ramach kontroli abstrakcyjnej – postępowania o uznanie postanowień wzorców umów za niedozwolne stracą konsumenci oraz rzecznicy konsumentów. Jestem przekonany – bo obserwowałem to już na gruncie poprzedniej propozycji MS, która również zakładała taką zmianę – że w mediach i na portalach społecznościowych podniosą się teraz głosy wszystkich niezadowolonych o rzekomym "zamachu na interesy konsumentów" i sprzyjaniu interesom przedsiębiorców 🙂 Pytanie jednak do tych osób, które takie tezy będą przedstawiali, przedstawiają lub będą przedstawiać – czy składaliście kiedykolwiek pozew do SOKiK lub zawiadomienie do Prezesa UOKiK w opisywanej sprawie? Raczej nie, bo gdybyście to zrobili to wiedzielibyście w czym rzecz. Ale po kolei:

  • jak już wspomniałem powyżej, kontrola przed SOKiK m.in. ze względów czasowych jest nieefektywna. Pierwsza rozprawa po dwóch latach od wniesienia pozwu mija się całkowicie z celem, jaki przyświecał konsumentowi lub rzecznikowi konsumentów wnoszącemu pozew, którzy chcieli się dowiedzieć (lub mieli zamiar potwierdzić to co już wiedzą) czy kwestionowane przez nich postanowienie jest niedozwolone. Takie rozstrzygnięcie po 2 latach (a licząc apelację i kasację po 4 latach) nie przynosi satysfakcji nikomu. 
  • kolejna sprawa, że aby złożyć pozew do SOKiK trzeba napisać pozew, co nie każdy konsument potrafi i nie każdy rzecznik konsumentów (z różnych powodów) chce to robić. Ponadto należy zauważyć, że o ile konsument zwolniony jest z opłat sądowych, to może ponieść koszty zastępstwa procesowego przedsiębiorcy w sytuacji, w której jego argumenty nie znajdują uznania przed SOKiK (aktualnie 60 zł, ale było 360 zł);
  • obecnie obowiązuje bardzo krótki okres przedawnienia, który umożliwia konsumentowi skuteczne złożenie pozwu do SOKiK. Okres ten wynosi jedynie 6 miesięcy od dnia stosowania postanowienia we wzorcu. W praktyce oznacza to, że jeżeli konsument np. po roku od podpisania umowy zorientuje się, że znajduje się w niej klauzula abuzywna, to do SOKiK i tak już może nie mieć po co składać pozwu, ponieważ przedsiębiorca mógł usunąć ww. postanowienie ze wzorca umowy np. 8 miesięcy temu. Czym innym jest bowiem stosowanie postanowienia abuzywnego w umowie, a czym innym we wzorcu umownym. W takim wypadku pozostaje konsumentowi jedynie kontrola incydentalna (o czym piszę poniżej).
  • konsumenci szukający pomocy piszą jednocześnie do Prezesa UOKiK, aby "coś z tym zrobił" – tzn. uznał postanowienia za niedozwolone lub nakazał przedsiębiorcy wyeliminowanie ich z obrotu. Niestety, ale Prezes UOKiK nie ma obecnie takich uprawnień i nie może nic takiego stwierdzić w swoim rozstrzygnięciu. Ponadto obecna linia orzecznicza art. 24 ust. 2 pkt 1 u.o.k.i.k. stosowana przez SOKiK przy rozpatrywaniu odwołań od decyzji Prezesa UOKiK praktycznie eliminuje możliwość skutecznego podważenia postanowienia abuzywnego stosowanego przez przedsiębiorcę (por. pytanie prejudycjalne w tej sprawie do TSUE).

Co więc zmienia ww. nowelizacja w sytuacji konsumentów? Czy rzeczywiście pozbawienie ich prawa do "inicjowania" analizowanych postępowań jest słusznym rozwiązaniem? W mojej ocenie tak – z kilku powodów:

  • konsumenci w dalszym ciągu będą mogli składać informacje do Prezesa UOKiK (a nawet bedzie to wskazane), tak jak to było dotychczas w sprawach o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, aby podjął on odpowiednie działania. Konsumenci powinni – jak się wydaje – otrzymać odpowiedź od organu o podjętych czynnościach w stosunku do przedstawionego problemu w terminie do 30 dni. Oczywiście we wspomnianym okresie nie zostanie najprawdopodobniej przesądzone przez Prezesa UOKiK czy postanowienie jest abuzywne, czy nie – ale konsument będzie mógł uzyskać informacje, jakie kroki zostaną lub zostały podjęte w tej sprawie (lub też jakie działanie podjęte nie zostaną);
  • konsumenci nie będą obawiali się, że muszą ponieść jakiekolwiek koszty związane ze zgłoszeniem sprawy do Prezesa UOKiK, gdyż postępowanie prowadzone będzie – co do zasady – z urzędu, a jego koszty ponosić będzie budżet państwa (lub przedsiębiorca po takim rozstrzygnięciu w decyzji administracyjnej);
  • przy informacjach kierowanych do Prezesa UOKiK nie trzeba kierować się żadnym szczególnym formalizmem w przeciwieństwie do pozwów składanych do SOKiK, w których oprócz potrzeby wykazania abuzywności wypadałoby również znać podstawy k.p.c. W informacji przekazywanej do Prezesa UOKiK wystarczy przedłożyć dokumenty (np. umowy, odpowiedzi pochodzące od przedsiębiorcy) i przedstawić swoją argumentację w zakresie kwestionowanych postanowień, z którą organ wprawdzie nie jest związany, ale może być to pomocne w celu oceny, czy dane postanowienie rzeczywiście narusza dobre obyczaje w określonych okolicznościach faktycznych;
  • brak terminów przedawnienia na wniesienie zawiadomienia do Prezesa UOKiK, z tymże trzeba mieć na względzie że organ ten będzie mógł wszcząć postępowanie, jeżeli nie zaprzestano stosowania postanowienia wzorca umowy w okresie ostatnich 3 lat, licząc od końca danego roku, w którym doszło do zaniechania.  
  • postępowanie w sprawie uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone nie będzie prowadzone przez Prezesa UOKiK jedynie z urzędu. Dopuszczalny będzie wniosek organizacji konsumenckiej. Wniosek taki będzie musiał odpowiadać odpowiednim wymaganiom formalnym oraz musi być dołączony dowód tego, że wcześniej ww. organizacja wystąpiła do przedsiębiorcy z wezwaniem do usunięcia kwestionowanych postanowień. Prezes UOKiK zainicjuje postępowanie na wniosek w sytuacji, w której to przedsiębiorca po takim wezwaniu ze strony organizacji nie usunie spornych postanowień. Na odmowę wszczęcia postępowania przez Prezesa UOKiK przysługiwać będzie organizacji konsumenckiej zażalenie do SOKiK. Postępowania prowadzone na wniosek oznaczają, że organizacja konsumencka będzie miała w nim status strony; 
  • Prezes UOKiK będzie miał narzędzie, którym nie dysponuje obecnie SOKiK – czyli możliwość nałożenia na przedsiębiorcę obowiązku usunięcia trwających skutków naruszenia. Jest to bardzo istotne i praktyczne uprawnienie, ale zakładam, że nie we wszystkich sprawach będzie możliwe skorzystanie z niego w pełnym zakresie (w zależności charakteru danej klauzuli). Wyobraźmy sobie sytuację, w której to Spółka X stosuje postanowienie nakładającą karę umowną na konsumenta za określone zachowanie w wysokości 500 zł. Prezes UOKiK będzie miał uprawnienie do uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone (np. z uwagi na wygórowaną wysokość opłaty lub brak wzajemności), a jednocześnie nakaże w decyzji (pod rygorem kary za jej niewykonanie), aby przedsiębiorca przedstawił konsumentom, z którymi ma zawarte umowy na podstawie tego wzorca, propozycję aneksowania umowy w celu wyeliminowania z obrotu ww. postanowienia dot. kary umownej + może nakazać zwrot ww. opłaty wszystkim konsumentom, od których została ona pobrana.
  • należy również przypomnieć, iż konsumenci w dalszym ciągu będą mieli uprawnienie do kwestionowania postanowień abuzywnych w ramach kontroli incydentalnych, a więc przed sądem rejonowym/okręgowym w indywidualnym pozwie np. o wydanie przez przedsiębiorcę bezpodstawnych korzyści związanych ze spełnieniem przez konsumenta świadczenia nienależnego wynikającego z postanowienia abuzywnego (np. pobraniem przez ubezpieczyciela opłaty likwidacyjnej). Analizowany projekt dotyczy wyłącznie zmian w ramach kontroli abstrakcyjnej (prowadzonej w oderwaniu od jakiegokolwiek rzeczywistego stosunku prawnego). Na marginesie wspomnę, że przy kontroli incydentalnej konsumenci uzyskają możliwość skorzystania z innych ciekawych udogodnień ze strony Prezesa UOKiK, ale o tym napiszę w kolejnym artykule na blogu. 

3. Rozwiązany zostanie problem z charakterem "rozszerzonej skuteczności wpisu postanowienia do rejestru", który obecnie nie jest interpretowany w jednolity sposób (por. wniosek I Prezesa SN). Zgodnie z założeniem przedstawionym w projekcie – prawomocna decyzja o uznaniu postanowienia wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec przedsiębiorcy, co do którego stwierdzono stosowanie niedozwolonych postanowień umownych oraz wobec wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę na podstawie tego wzorca.

4. "Wygaszany" zostanie rejestr postanowień niedozwolonych, które straci swoją funkcję (o ile już dawno jej nie stracił) – czyli nie będą w nim zamieszczane postanowień uznane za abuzywne przez Prezesa UOKiK. Rejestr będzie obowiązywał jeszcze przez 10 lat, ale będzie stanowił jedynie wskazówkę np. dla Prezesa UOKiK przy wydawaniu decyzji według nowych zasad i wpisywane do niego będą rozstrzygnięcia SOKiK z postępowań sądowych zainicjowanych przed wprowadzeniem ww. nowelizacji. Oczywiście – tak jak dotychczas – rozstrzygnięcia Prezesa UOKiK będą publikowane na stronie internetowej urzędu i każdy konsument oraz przedsiębiorca będzie mógł się zapoznać nie tylko z tym, w stosunku do jakiego przedsiębiorcy została wydana decyzja oraz jakiej treści była klauzula niedozwolona przez niego stosowana, ale również możliwe będzie zapoznanie się z uzasadnieniem takiego rozsztrzygnięcia.

Mam nadzieję, że w tym trochę przydługim wpisie przedstawiłem główne założenia nowelizacji w zakresie badanie postanowień wzorców umów, które mogą mieć charakter niedozwolony. Przyznam szczerze, że powyższe zmiany bardzo mi się podobają i myślę, że takie zdanie powinni mieć zarówno konsumenci (w szczególności, którzy próbowali dochodzić sprawiedliwości w procedurze przed SOKiK), jak również uczciwi przedsiębiorcy (eliminują one bowiem z obrotu postanowienia stosowane przez konkurencyjnego przedsiębiorcę, które powodowały, że mógł uzyskiwać on określone profity, których nie uzyskiwał przedsiębiorca nie naruszający interesów konsumentów). Projekt obecnie jest w konsultacjach społecznych. Z przebiegiem prace legislacyjnych możecie zapoznać się na stronie RCL. Uzasadnienie ww. analizowanego projektu dostępne jest pod tym adresem.

W kolejnym wpisie – pozostałe zmiany w nowelizacji przepisów u.o.k.i.k.

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....