Opłata likwidacyjna w zbyt wygórowanej wysokości

Od pewnego czasu w mediach ukazują się artykuły opisujące konsumentów poszkodowanych przez ubezpieczycieli w związku ze stosowaną przez nich opłatą likwidacyjną w umowach o polisę inwestycyjną. W niniejszym wpisie omówię prawomocny wyrok dotyczący niedozwolonej klauzuli stosowanej przez AEGON, która przewidywała pobieranie od konsumentów, którzy rezygnują z umowy w okresie pierwszych dwóch lat – tzw. opłaty likwidacyjnej o wartości 99% wpłaconych przez nich środków. Należy również odpowiedzieć na pytanie, czy dozwolone jest pobieranie tożsamych opłat w niższej wysokości, a jeśli tak – to jak wyznaczyć dopuszczalną wysokość takiej formy odstępnego.

Przedmiotowy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 r. (sygn. akt VI ACa 87/12) – w pierwszej instancji wyrok SOKiK z dnia 7 października 2011 r. (sygn. akt XVII AmC 1704/09) – dotyczył postanowienie stosowanego we wzorcu "Załącznik do Ogólnych Warunków Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym" o treści:

Opłata likwidacyjna jest pobierana w wysokości wskazanej w tabeli poniższej:
Rok Polisowy, w którym jest pobierana opłata likwidacyjna od środków wpłaconych z Subkonta Składek Wysokość opłaty likwidacyjnej stanowiąca procent środków wypłacanych z Subkonta Składek
1
99%
2
99%
3
80%
4
70%
5
60%
6
50%
7
40%
8
30%
9
20%
10
10%

 

W dniu 16 października 2012 r. postanowienie zostało wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod pozycją 3834. Na marginesie warto dodać, że jest to pierwsze postanowienie umowne wpisane do przedmiotowego rejestru w formie tabeli.

Odnosząc się do argumentacji przedstawionej przez sąd, w pierwszej kolejności wskazać należy, iż wzorzec stosowany przez przedsiębiorcę nie zawierał definicji opłaty likwidacyjnej i na tym tle powstał największy problem – jak zdefiniować charakter tej opłaty (procentowo zryczałtowane odszkodowanie, a może po prostu odstępne?). Sąd wskazał, iż jest to świadczenie konsumenta, nie będące świadczeniem głównym, za bliżej nieokreślone czynności przedsiębiorcy, a pobierana jest w razie wygaśnięcia umowy w sytuacji niedopełnienia obowiązków kontraktowych przez konsumenta, bądź wypowiedzenia przez niego umowy. Jest to więc sankcja za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami i ma charakter uniwersalny, tj. całkowicie niezależny od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. W ocenie sądu opłata nie miała charakteru odszkodowawczego. Nie może również ujść uwadze, że oprócz omawianej opłaty likwidacyjnej, konsument ponosił jeszcze koszty z tytułu: opłaty wstępnej, opłaty za zarządzanie i opłaty administracyjnej. Tak więc znaczna część kosztów funkcjonowania i obsługi usługi pochłaniały ww. opłaty. Ostatecznie uznano, iż opłata jest wygórowana i niewspółmierna od rzeczywiście poniesionych przez przedsiębiorcę kosztów, nadmiernie obciążając przy tym konsumenta.

W mojej ocenie istotne jest również to, że opłata była ustanowiona jedynie na rzecz przedsiębiorcy, nie przewidując tożsamej opłaty wypłacanej konsumentowi w sytuacji rozwiązania umowy (w tym odstąpienia od niej, czy też wypowiedzenia) przez przedsiębiorcę. Brak więc równości w kształtowaniu uprawnień i sankcji wynikających z umowy dla obu jej stron.

Powyższe rozważania odnoszą się przede wszystkim do opłat likwidacyjnych pobieranych w pierwszych dwóch latach, w których wysokość "odstępnego" wynosi aż 99% wartości składek. Niemniej na podstawie powyższego wyroku, można wnioskować, iż opłaty w mniejszej wysokości w kolejnych latach, również zostały ustanowione w wygórowanej wysokości, gdyż nieodzwierciedlają rzeczywistych kosztów poniesionych przez AEGON. Cytując Sąd Apelacyjny:

nie oznacza, że zawarte w przedmiotowym postanowieniu stawki procentowe opłaty likwidacyjnej w kolejnych okresach znajdują uzasadnienie w kosztach i ryzyku pozwanej. Strona pozwana nie wykazała bowiem, żeby jakiekolwiek stawki procentowe opłaty likwidacyjnej pozostawały w związku z kosztami i ryzykiem pozwanej, nie tylko w dwóch pierwszych latach obowiązywania umowy. Nie można także pominąć faktu, iż w miarę upływu okresu obowiązywania umowy wysokość środków zgromadzonych na Subkoncie Składek Regularnych (z którego pobierana jest opłata likwidacyjna) się zwiększa, dlatego też określona liczbowo wysokość opłaty likwidacyjnej nie musi się zmniejszać pomimo stosowania coraz niższych stawek procentowych tej opłaty – i może stanowić nominalnie znaczną kwotę nie znajdującą uzasadnienia w rzeczywistych kosztach zakończenia umowy.

Reasumując, powyższe orzeczenie może stanowić przyczynek dla indywidualnych roszczeń wysuwanych przez poszkodowanych konsumentów. Przypominam jedynie, iż wpisanie postanowienia do rejestru ma ten walor, iż określony pozwany (w tym wypadku AEGON) nie może się posługiwać tym postanowieniem (całym!) w umowach zawartych z konsumentami. Jeśli takie postanowienie zawarte jest w konkretnej umowie to nie należy brać go pod uwagę, gdyż nie wywołuje on żadnego skutku pomiędzy stronami.  W przypadku, gdy opłata likwidacyjna została już pobrana, to przedsiębiorca zobowiązany jest to jej zwrotu.

Oczywiście inni przedsiębiorcy również nie mogę stosować tożsamych postanowień w swoich umowach, niemniej jednak nie jest wykluczone, iż w określonych przypadkach – na podstawie analizy całego wzorca umowy – zapis mimo, że w podobny w brzmieniu, nie będzie wywoływał identycznych skutków prawnych.

W środkach masowego przekazu pojawiają się informacje o zbieraniu chętnych na pozew zbiorowy, ale jak już wielokrotnie wspominałem – nie jest to najefektywniejszy sposób dochodzenia roszczeń przez konsumentów. W moim przekonaniu szybciej oraz bezpieczniej będzie rozstrzygnąć tę kwestię w indywidualnym sporze (jeśli przedsiębiorca – rzecz jasna – nie zgodzi się na polubowne załatwienie sporu). 

Będę starał się temat opłat likwidacyjnych w umowach z konsumentami częściej poruszać w serwisie. Kolejny wyrok już wkrótce!

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....