Opłata likwidacyjna nie może być świadczeniem głównym

W dzisiejszym wpisie chciałbym powrócić do sprawy umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (potocznie nazywane polisolokatami, ale nie jest po pojęcie prawidłowe), a właściwie nierozerwalnie z nimi związanymi opłatami likwidacyjnymi, które pomniejszają wartość wypłacanej konsumentowi kwoty znajdującej się na rachunku, w sytuacji rozwiązania umowy przed końcem minimalnego okresu wskazanego w umowie (np. 10 lat). Opłaty przybierać mogą różną formę, jak i nazwę (opłata likwidacyjna, współczynnik świadczenia inwestycyjnego, opłata dystrybucyjna, wartość wykupu, etc.). 

Na początku maja na łamach Dziennika Gazety Prawnej ukazał się artykuł pt. "Nabici w polisolokaty przegrywają w sądach", w którym przedstawione zostały dwa orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. V Ca 751/14 oraz V Ca 996/14) oddalające żądania konsumentów w zakresie wypłaty środków zgromadzonych na rachunku bez "potrącania" ww. opłaty, nazwanej w OWU wartością wykupu.

Po pierwsze należy zauważyć, że przedmiotowe orzeczenia nie zwiastują odejścia od ukształtowanej już linii orzeczniczej polskich sądów powszechnych, zgodnie z którą pobieranie takich opłat (w oparciu o klauzule abuzywne) nie jest dozwolone. Odmienna interpretacja przez Sąd omawianego zagadnienia w niniejszej sprawie związana jest ze specyficzną treścią OWU (o czym poniżej) stosowanego przez jednego z ubezpieczycieli, będącego stroną ww. postępowań sądowych (tj. Skandia Życie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A.). Po drugie warto wskazać, że tak naprawdę analizie podlegają nie dwa orzeczenia, a jedno, które różni się tylko osobą konsumenta występującego w sprawie (ubezpieczyciel jest ten sam). Świadczy o tym treść uzasadnienia obu orzeczeń, która jest po identyczna (takie same wzorce umowne, analizowane postanowienia OWU i wynikające z tego konkluzje). 

Skład orzekający w sprawie (najprawdopodobniej identyczny w obu postępowaniach – swoją drogą nie rozumiem dlaczego na stronie orzeczenia.ms.gov.pl nie publikuje się już danych osobowych sędziów wydających orzeczenie, gdyż jest to informacja publiczna) doszedł do prostego, aczkolwiek błędnego wniosku, że skoro OWU umowy ubezpieczenia ufk definiuje wartość wykupu (a więc de facto opłatę likwidacyjną), jako świadczenie główne, które określone zostało w sposób jednoznaczny, to postanowienie dotyczące tego zagadnienia nie podlega interpretacji w kontekście możliwości uznania go za klauzulę abuzywną (art. 3851 k.c.). Konsumenci w takim wypadku nie mogliby podnosić, że wartość wykupu narusza dobre obyczaje i w sposób rażący ich interesy, gdyż element ten nie jest nawet przedmiotem badania przez sąd. Oczywiście jest to błędna interpretacja "świadczenia głównego", która nie powinna dotyczyć wyłącznie literalnej treści określonego postanowienia wzorca umowy, a uwzględniać musi również charakter danego zobowiązania i świadczeń spełnianych przez obie strony (por. artykuły na blogu: TSUE: Prowizja w umowie kredytowej może być uznana za postanowienie niedozwolone oraz TSUE: Zasady przewalutowywania kredytów we frankach muszą być jednoznaczne).

Posługując się prostą analogią można wyobrazić sobie sytuację, w której to szkoła niepubliczna w umowie ze studentem przewiduje zapis, zgodnie z którym w sytuacji rozwiązania umowy przez konsumenta podczas roku akademickim, wpłacone "z góry" czesne nie jest zwracane proporcjonalnie za niewykorzystany okres nauki. Jednocześnie uczelnia w umowie ze studentem wskazuje, że tak ustalone "odstępne" jest świadczeniem głównym, gdyż na jej podstawie wykonywana jest umowa, dokonuje się kalkulacji kosztów, czy też ponoszone są z niej koszty funkcjonowania szkoły. Nie muszę przypominać, że takie postępowanie przedsiębiorcy jest bezprawne, a klauzule dotyczące omawianej kwestii były już niejednokrotnie zamieszczane w rejestrze. Reasumując, przedsiębiorca w umowie nie może dowolnie kształtować jej "świadczenia głównego", gdyż w przeciwnym wypadku wyłączeniu z mechanizmu kontroli nieuczciwych postanowień umownych mógłby podlegać każdy zapis umowny. 

Tym przydługim wstępem zachęcam do lektury artykułu, który ukazał się 19 maja 2015 r. w Dzienniku Gazecie Prawnej pt. "Wartość wykupu nie może być świadczeniem głównym", którego jestem współautorem (razem z Wojciechem Kamieńskim). Cały tekst dostępny jest na stronach UOKiK. Artykuł stanowi polemikę z tezami przedstawionymi w ww. orzeczeniach Sądu Okręgowego w Warszawie.

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....