Oddalono kasację w sprawie Gazety Bytowskiej

Parę dni temu (15 grudnia 2010 roku) Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Leszka Szymczaka redaktora naczelnego Gazety Bytowskiej jako "oczywiście bezzasadną".
Sprawa dotyczyła wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku, sygn. akt VI Ka 409/07 (polecam zapoznać się z powyższym linkiem, jest tam w skrócie przedstawiona geneza sporu). Warto przypomnieć też o drugim wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku, sygn. akt VI Ka 202/09 – dotyczącego odpowiedzialności za wpisy użytkowników portalu – za ten czyn został Leszek Szymczak uniewinniony.
Sprawa rozpoznawana przez Sąd Najwyższy dotyczy drugiego czynu, o który był oskarżony tzn:
–  w okresie od 15 kwietnia 2004 roku do stycznia 2006 roku w Bytowie wydawał dziennik w postaci publikacji internetowych pod nazwą GazetaBytowska.pl bez wymaganej rejestracji – co wypełnia znamiona z art. 45 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz.U. z 1984r. Nr 5 poz. 24 z późn. zm.) – dalej zwana Ustawą

Art. 45. [Odpowiedzialność karna]
Kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji albo zawieszone podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Z treścią kasacji RPO do wspomnianego wyżej orzeczenia można się zapoznać na stronie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Rozeszło się o interpretację dziennika, który wg prawa prasowego podlega rejestracji. RPO zarzuca rozstrzygnięciu, że SO bezpodstawnie uznał iż do zakwalifikowania przekazu internetowego jako dziennika wystarczy sama możliwość przekazu audiowizualnego przez internet, a nie faktyczne przekazywanie obrazu i dźwięku. Na portalu Leszka Szymczaka przekaz był tylko z wykorzystaniem obrazu.
Z Gazety Prawnej możemy poznać ustne uzasadnienie postanowienie SN

SN nie podzielił poglądów Rzecznika, a jego kasację uznał za "oczywiście bezzasadną". Jak wyjaśnił w ustnym uzasadnieniu tego postanowienia sędzia Jacek Sobczak, sądowi nie chodzi o rejestrowanie całego Internetu – wszystkich stron www czy e-maili – lecz o prasę wydawaną w Internecie. "Ustawodawcy nie interesuje, czy wydawca wydaje gazetę na byczej skórze, na deskach, na pergaminie, na papierze czy w sieci" – podkreślił. (…)

Dodał zarazem, że sądy niższych instancji prawidłowo oceniły sprawę bytowskiego wydawcy, bo uznano, że Szymczak miał prawo nie wiedzieć, iż po kilkuletniej przerwie wygasła jego rejestracja ukazującego się do 1993 r. papierowego wydania "Gazety Bytowskiej" – gdy tymczasem powinien był ją odnowić i dodać rejestrację internetowej "mutacji" dziennika.

Trzeba przyznać, że sędzia prof. Sobczak dość obrazowo starał się uzasadnić swoje zdanie, powoływał się na Matysiaków, Rio Brawo…

Zarazem SN wskazał, że obowiązek rejestracji tytułów prasowych ma na celu ochronę tytułu prasowego. "Żeby nie było takiej możliwości, że ktoś w Internecie np. zacznie wydawać gazetę +Rzeczpospolita+, a potem powie, że nie wiedział o istnieniu takiego tytułu na papierze. Chodzi też ochronę czytelników – aby wiedzieli, że jak czytają w Internecie +Gazetę Wyborczą+, to to jest ta od Michnika i Łuczywo, a nie żadna inna" – mówił sędzia Sobczak.

Zastawiam się, jeśli po to należy rejestrować strony internetowe, to po co stworzyli znaki zastrzeżone i prawa ochronne do nich. Niestety, z tego względu, że jest to tylko postanowienie, nie doczekamy się uzasadnienia na piśmie (a szkoda), aczkolwiek, znając argumentację sędziego SN prof. Sobczaka jest ona zbieżna ze wcześniejszymi. Niniejszy sędzia – jak prześledzi się wcześniejsze orzeczenia, w szczególności np. w sprawie Szyciepoprzemysku – jest monopolistą w tym zakresie i zdania łatwo nie zmienia. No cóż… mam nadzieję, że do czasu
 
Ja rejestrować blogu nie zamierzam, czytając powyższą notkę oraz uzasadnienie SO odnoszę wrażenie, że na wpływ na bieg sprawy miał fakt, iż strona miała w sobie słowo "gazeta" oraz wcześniej została zarejestrowana jej papierowa wersja. W ocenie sądu, chodzi o rejestrację prasy w internecie. Ustawodawca stworzył jednak szeroką definicję prasy, a rejestracji podlegają TYLKO dzienniki i czasopisma. Ten mały niuans pominął sędzia w uzasadnieniu.
Dla przypomnienia rejestracja prasy, dziennika i czasopisma z prawa prasowego.

Art. 7 ust 2
1) prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską, 
2) dziennikiem jest ogólnoinformacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu, ukazujący się częściej niż raz w tygodniu, 
3) czasopismem jest druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku; przepis ten stosuje się odpowiednio do przekazu za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu innego niż określony w pkt 2,

 
Piotr Waglowski w swoim portalu (blogu?) namawia wręcz do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa co do osób odpowiedzialnych za serwisy internetowe Sądu Najwyższego, Kancelarii Premiera RP oraz innych instytucji publicznych.
Niedługo zamierzam, przedstawić moje zdanie na temat rejestracji prasy, w tym poście tylko sygnalizuje postanowienie wydane przez SN.
 
Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....