O klauzulach niedozwolonych na antenie TVN BiŚ

W dniu wczorajszym (tj. 13 lutego) ok. 20:30 na antenie TVN Biznes i Świat wyemitowany został program red. Blajera "Biznes dla ludzi" (zapraszam do obejrzenia). Fragment tego odcinka poświęcony został klauzulom niedozwolonym. Bardzo się cieszę, że media mainstreamowe poruszają ten problem, bo jednak niektórzy przedsiębiorcy cały czas nie do końca zdają sobie sprawę z ich istnienia i konsekwencji, jakie wiążą się z zamieszczeniem takich postanowień we wzorcu umowy. 

W trakcie programu przeanalizowano cztery postanowienia:

1. "Sklep nie bierze odpowiedzialności za publikowane opisy i zdjęcia produktów."

2. "Koszty związane z odesłaniem towaru reklamowanego ponosi kupujący."

3. "Sklep nie bierze odpowiedzialności za konsekwencje spowodowane opóźnieniem dostawy lub zgubieniem paczki"

4. "Klient nie jest uprawniony do rozwiązania umowy w żadnym czasie"

Mam świadomość, że takie klauzule znajdują się w rejestrze, czyli zostały uznane za niedozwolone postanowienia umowy, ale w moim przekonaniu zapisy zawarte w pkt 1, 2 i 4… nie są postanowieniami niedozwolonymi, ale postanowieniami sprzecznymi z bezwzględnie obowiązującym prawem. Różnica jest bardzo istotna o czym pisałem już zresztą na blogu w tym w temacie) i może stanowić przesłankę umożliwiającą oddalenie pozwu przed SOKiK. Podsumowując, uznanie klauzuli za sprzeczną z bezwględnie obowiązującym prawem wyłącza możliwość uznania jej za abuzywne i wpisania do rejestru. Ale po kolei…

Klauzula nr 1 – ogranicza uprawnienia konsumenta związane z możliwością reklamowania towaru, a więc naruszenie art. 11 u.s.w.s.k. 

Klauzula nr 2 – przerzuca na konsumenta koszty związane z odesłaniem towaru do reklamacji, a więc art. 8 ust. 2 w zw. z art. 11 u.s.w.s.k. Chociaż z powyższą klauzulą bym nie przesadzał, bo istnieje możliwość, że konsument poniesie początkowo te koszty, a następnie zostaną one zwrócone przez przedsiębiorcę. Przywołana ustawa dopuszcza taką ewentualność. Pytanie tylko, co z kosztami dostarczenia towaru, jak reklamacja rzeczywiście jest nieuzasadniona? 🙂

Klauzula nr 4 – zakładając, że zapis znajduje się w regulaminie sklepu internetowego, to postanowienie narusza uprawnienia konsumenta do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, czyli jest sprzeczne z art. 7 ust. 1 w zw. z art. 17 u.o.n.p.k.

W takim razie dlaczego powyższe klauzule znalazły się w rejestrze, skoro są niezgodne z powszechnie obowiązującym prawem? To pytanie do SOKiK, gdyż to on uznaje postanowienia umowy za abuzywne. Jeżeli pozwany przedsiębiorca nie podniesie tego argumenty, a Sąd nie zwróci z urzędu na to uwagi – to niestety orzeczenie będzie w tym zakresie wadliwe. Zdarzają się przypadki, w których "prostowane" jest to  z urzędu w apelacji, ale nie każdy przedsiębiorca ją składa.

Przyznam szczerze, że nie mam pretensji do dziennikarzy, czy też innych osób, że wrzucają wszystko do "jednego worka", bo skoro Sąd tego nie rozróżnia w konkretnym postępowaniu, to co dopiero zwykły obywatel. Dla przedsiębiorcy i tak może nie mieć to znaczenia, ważne aby wiedział, że stosowanie takich postanowień jest zakazane w sprzedaży konsumenckiej. 

Na zakończenie jeszcze jedna kwestia, która była prezentowana programie, ale rozwiązanie przedstawione przez zaproszoną Panią Mecenas nie było właściwe. Zwrot towaru to nie jest to samo, co złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowypisałem o tym już na blogu. Zwrot powinien nastąpić w terminie 14 dni od odstąpienia od umowy. Zapis umowny zgodnie z którym zwrot przedmiotu zakupu powinien nastąpić w terminie 10 dni jest bezprawny – por. Decyzję Prezesa UOKiK 24/2013 przeciwko Vision Express Sp. z o.o. (str. 15 i następne).

Pomijając powyższe, naprawdę cieszę się, że TVN BiŚ zainteresował się tym tematem 🙂

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....