Kiedy będzie nowa ustawa o prawach konsumenta?

W środę – 2 kwietnia 2014 r. odbyło się ostatnie spotkanie Podkomisji Nadzwyczajnej do sprawy rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o prawach konsumenta. Przypomnę tylko, że 17 stycznia br. projekt ustawy zostal skierowany pod obrady Sejmu, gdzie następnie po pierwszym czytaniu został przesłany do Komisji Gospodarki, a ta powołała ww. podkomisję nadzwyczajną. 

Podkomisja obradowała w czterech turach – dla zainteresowanych polecam materiał filmowy (ok. 10 godzin transmisji!!): 

I spotkanie – 19 lutego 2014 r. (transmisja)

II spotkanie – 12 marca 2014 r. (transmisja)

III spotkanie – 20 marca 2014 r. (transmisja)

IV spotkanie – 2 kwietnia 2014 r. (transmisja)

Obrady bardzo ciekawe, podkomisja analizowała artykuł po artykule, mając na względzie opinie strony rządowej, środowisk przedsiębiorców i organizacji konsumenckich oraz innych ekspertów. Osobiście uważam, że największym plusem podkomisji jest:

1. zniesienie definicji "konsumenta" w propozycji przedstawionej w projekcie ustawy (art. 44 pkt 1 w zakresie art. 22[1] k.c.). Nie dochodzi tym samym do roszczenia pojęcia konsumenta o twór bliżej niezidentyfikowany, czyli coś pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem. Nikt nie potrafił odpowiedzieć, jak sprzedawca na etapie przedkontraktowym, czy też bezpośrednio podczas zawarcia umowy ma określić, czy umowa zawierana zostaje z konsumentem, czy też z przedsiębiorcą, który zakupił towar lub usługę w przeważającej mierze na cele prywatne. Można powiedzieć, że wszyscy byli tej zmianie przeciwni i słusznie została ona usunięta z projektu. Konkretna deklaracja wycofania się z tej nowalizacji została złożona w trakcie Podkomisji Nadzwyczajnej do spraw zmian kodyfikacyjnych w dniu 13 marca 2013 r. Następnie stanowisko to zostało potwierdzone na III spotkaniu w dniu 20 marca 2014 r.

2. stanowczość w forsowaniu koncepcji, zgodnie z którą w przypadku zawarcia umowy przez telefon z inicjatywy przedsiębiorcy, musi on potwierdzić konsumentowi treść proponowanej umowy na papierze lub innym trwałym nośniku, a sama umowa jest ważna dopiero w momencie, w którym zgoda konsumenta na zawarcie umowy zostanie utrwalona na papierze lub też innym trwałym nośniku (por. art. 21 ust. 2 projektu ustawy). Niestety, konsument przy obecnie obowiązujęcej regulacji nie jest w stanie zazwyczaj stwierdzić z kim zawarł umowę, kiedy, ani jaka jest jej treść. Często o samym fakcie, że w ogóle została umowa zawarta dowiaduje się po terminie umożliwiającym odstąpienie od umowy. Problemów z tego rodzaju umowami jest dużo więcej (kwestia jednostronnego nagrywania rozmowy, możliwości żądania takiego nagrania etc.). Mimo stanowczego sprzeciwu niektórych organizacji reprezentujących przedsiębiorców – ustawodawca pozostał nieugięty i należy się z tego cieszyć. 

3. brak zmiany w sposobie doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową poprzez umożliwienie kilkukrotnej naprawy wadliwego towaru. Przedsiębiorcy – w szczególności z segmentu RTV-AGD – przedstawiali przy każdej okazji statystyki dotyczące negatywnych następstw takiego rozwiązania (zwolnienie ludzi pracujących w serwisach, większe koszty recyklingu, etc.) zapominając przy tym, że może warto produkować towary, które nie ulegają uszkodzeniu przynajmniej przez okres 2 lat od dnia zakupu. Niestety obecnie produkowany sprzęt nie jest zbyt trwały i często – dziwnym trafem – psuje się bezpośrednio po upływie okresu odpowiedzialności sprzedawcy. Jeżeli uszkodzenie ujawni sie w okresie pierwszych dwóch lat, to jest on nieustannie naprawiany przez sprzedawcę lub gwaranta. Przepisy projektowanej ustawy są w tym względzie korzystniejsze dla konsumenta, przyznając mu nawet w takich wypadkach prawo do odstąpienia od umowy, jeżeli wcześniejsza naprawa nie będzie skuteczna (art. 44 pkt 14 w zakresie art. 560 § 1 k.c. projektu ustawy)

Warto jeszcze wspomnieć, iż na ostatnim spotkaniu Podkomisji poczyniono ustalenia, zgodnie z którymi ustawa nie wejdzie w życie – tak jak to pierwotnie planowano – w dniu 13 czerwca 2014 r. (wynika to z samej Dyrektywy 2011/83/UE). Termin ten jest nierealny zważywszy na konieczność ustanowienia odpowiedniego okresu na przygotowanie się przedsiębiorców i konsumentów do nowych regulacji. Podkomisja przyjęła, że ustawa wejdzie w życie w terminie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia. Zgodnie z obliczeniami Biura Analiz Sejmowych, jeżeli dalsza ścieżka legislacyjna przebiegnie bez zakłóceń (Komisja Gospodarki, II czytanie, III czytanie (Sejm), Senat oraz Prezydent) to ustawa może zostać ogłoszona w czerwcu, co oznacza, że wejdzie w życie we wrześniu br.. Nie wykluczam jednak, że na późniejszym etapie legislacyjnym vacatio legis może ulec wydłużeniu do 6 miesięcy, ale przyszłość pokaże, co z tego wyjdzie. W takim wypadku ustawa obowiązywałaby od początku przyszłego roku – czyli prosty do zapamiętania termin, jak na tak dużą systemową regulację. 

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....