Ile powinna trwać naprawa reklamowanego przedmiotu?

Na pewno niektórzy konsumenci, składając reklamację w ramach ustawy – spotkali się z problemem przedłużającej się w nieskończoność naprawy wadliwego produktu. Problem dostrzegł również jeden z posłów (a dokładnie Wojciech Saługa z PO) i złożył do Premiera RP interpelacje w sprawie wyznaczenia "odpowiedniego czasu naprawy" – zob. interpelacja nr 20422. W ocenie Pana Posła obecna regulacja powoduje wiele sporów, gdyż przedsiębiorca może w nieskończoność wydłużać okres naprawy powołując się na specyficzny rodzaj towaru etc. Jednocześnie interpelujący wskazuje na potrzebę nałożenia na przedsiębiorcę obowiązku informowania konsumenta o terminie podstawowym i maksymalnym przewidywanego czasu naprawy. Ponadto dopytuje się o ewentualne plany doprecyzowania reguł na jakich dokonywana będzie naprawa.

Rzeczywiście sprawa jest w doktrynie, jak i w orzecznictwie sporna, ale to zrozumiałe przy tak ogólnie sformułowanym przepisie. Przypomnę tylko, że brak naprawy (oraz wymiany) w odpowiednim czasie umożliwia konsumentowi skorzystanie z prawa do obniżenia ceny lub w ogóle odstąpienia od umowy. Pytanie jednak, czy jest możliwe kazuistyczne określenie odpowiedniego okresu naprawy? 

Przyjrzyjmy sie jeszcze samemu przepisowy w aktualnie obowiązującej wersji – tj. art. 8 ust. 4 u.s.w.s.k. 

 Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.

Odpowiedź – w imieniu Premiera RP – udzielił Wiceprezes UOKiK, który skupił się na przyszłym brzmieniu przepisów poruszających ww. kwestię. Aktualnie trwają pracę sejmowe nad szeroką nowelizacją prawa konsumenckiego, w tym zasad odpowiedzialności przedsiębiorcy za sprzedany wadliwy towar. Pisałem o tej nowelizacji już niejednokrotnie na blogu i zapewne nie raz będę jeszcze ten temat poruszał. Zasady składania reklamacji nie będą zamieszczone już w osobnej ustawie, ale zostaną ponownie włączone do Kodeksu cywilnego w ramach zasad określających rękojmię za wady, która będzie uniwersalną instytucją do dochodzenia tego rodzaju roszczeń bez względu na to, czy zakupiliśmy produkt od przedsiębiorcy czy też od osoby prywatnej.

Przytoczę  fragment odpowiedzi, która może stanowić wskazówkę na temat kształtu projektowanych zmian (pogrubienia moja – KL).

 Projektowany przepis Kodeksu cywilnego, który będzie miał zastosowanie również do sprzedaży konsumenckiej, brzmi następująco:

   ˝Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może żądać obniżenia ceny albo od umowy odstąpić, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.

   § 2. Jeżeli kupującym jest konsument, może zamiast zaproponowanego przez sprzedawcę usunięcia wady żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo zamiast wymiany rzeczy żądać usunięcia wady, chyba że doprowadzenie rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze sposobem proponowanym przez sprzedawcę˝.

   Z powyższego wynika, iż konsument będzie mógł od razu żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy. Skorzystanie z tych uprawnień nie będzie już uzależnione od braku możliwości wymiany rzeczy lub jej naprawy lub innych przesłanek określonych w art. 8 ust. 4 ustawy o sprzedaży konsumenckiej, w tym braku zadośćuczynienia żądaniu kupującego w odpowiednim czasie. Skuteczność odstąpienia od umowy bądź żądania obniżenia ceny będzie uzależniona od tego, czy sprzedawca skorzysta ze swojego kontruprawnienia, tj. niezwłocznie wymieni albo naprawi wadliwą rzecz. Zwiększenie możliwości wyboru środków ochrony przez kupującego wymusi na sprzedawcy szybką reakcję w postaci naprawy czy wymiany rzeczy.

   Wykładni terminu ˝niezwłocznie˝ dokonał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 stycznia 2002 r., sygn. II CKN 564/99, wskazując, iż niezwłoczne usunięcie wady w rozumieniu art. 560 § 1 K.c. oznacza naprawę rzeczy w krótkim czasie, którego ramy wyznaczają okoliczności konkretnego przypadku. W ocenie SN: samo pojęcie ˝niezwłocznie˝ nie daje się zdefiniować konkretnymi ramami czasowymi. Gotowość sprzedawcy do usunięcia wady trzeba oceniać z uwzględnieniem realnych możliwości jej wykonania, a to oznacza splot różnych przyczyn nie zawsze zależnych tylko od sprzedawcy. Zatem w odniesieniu do odpowiedzialności z rękojmi za wady rzeczy zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego wskazanie jednego ustawowego terminu ze względu na złożoność obrotu oraz różnorodność rzeczy będących przedmiotem tego obrotu byłoby nieusprawiedliwione i niecelowe.

Doprecyzowania terminu "niezwłocznie" w zakresie naprawy czy też wymiany, ustawodawca w projekcie nie przewiduje… i słusznie.

Z własnej praktyki tylko powiem, że jeżeli po 2 tygodniach od momentu złożenia przeze mnie reklamacji – przedmiot nie zostanie naprawiony/wymieniony (jest to też czas, w którym powinien ustosunkować się przedsiębiorca do reklamacji), to wysyłam wezwania do spełnienia świadczenia poprzez nieodpłatną naprawę/wymiarnę przedmiotu i jego dostarczenia do mnie w terminie 7 dni od momentu otrzymania pisma, pod rygorem odstąpienia od umowy z żądaniem zwrotu gotówki włącznie. Zainteresowanym polecam art. 491 § kodeksu cywilnego. 

 

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....