Czy jeden regulamin od nowego roku wystarczy?

W związku z zbliżającym się terminem wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta (przypomnę, zacznie obowiązywać od 25 grudnia 2014 r.) zmianie będą musiały ulec regulaminy sklepów internetowych. Ma to związek m.in. z rozszerzeniem obowiązków informacyjnych, zmianą zasad i terminów przy odstąpieniu od umowy, a także zasad rozpatrywania reklamacji. Wszystkie te rzeczy (i parę innych) będzie musiał uwzględniać nowy wzorzec umowy, który będzie zamieszczony na stronie e-sklepu od 25 grudnia 2014 r. 

Nie oznacza to jednak, że można zapomnieć o tym co było w przeszłości. Jak już pisałem na blogu (por. Reklamować towar z tytułu niezgodności z umową możemy jeszcze przez wiele lat) przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej będą w dalszym ciągu stosowane do umów zawartych do 24 grudnia włącznie. Dotyczy to również drugiej ustawy, która zostanie uchylona, tj. ustawy o ochronie niektórych prawa konsumentów, określająca kwestie związane z odstąpieniem od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i na odległość. Można wyobrazić sobie np. taką sytuację, w której konsument kupuje towar w dniu 20 grudnia br. i będzie mu przysługiwało z tego tytułu 10-dniowy termin na odstąpienie od umowy, a nie 14-dniowy jak przy nowej regulacji. Nawet, jezeli zakupiony towar dotrze do odbiorcy 25 grudnia br., ale do samego zawarcia umowy doszło przed tą datą, to i tak należy stosować przepisy "starej" ustawy. Dlatego też w przypadku braku informacji w regulaminie e-sklepu o prawie do odstąpienia od umowy, konsument będzie mógł to uczynić w ciągu 3 miesięcy, a nie 12.

Zasadnicze pytanie – z którym coraz częściej się spotykam – dotyczy koniecznością posiadania przez przedsiębiorcę na stronie e-sklepu dwóch regulaminów. Jeden opisujący "stare zasady" składania reklamacji i odstępowania od umowy, który ma zastosowanie do kontraktów zawartych do 24 grudnia włącznie oraz nowy regulamin stosowany do transakcji realizowanych od 25 grudnia. Czy jest to konieczne rozwiązanie? W mojej ocenie nie, pod warunkiem, że w dotychczasowej działalności przedsiębiorcy wypełniał w sposób należyty swoje obowiązki. 

Mam na myśli przede wszystkim art. 9 ust. 3 u.o.n.p.k, który wskazuje, że istotne informacje o warunkach umowy określone w art. 9 ust. 1 ww. ustawy (w tym np. informacje o prawie do odstąpienia od umowy czy sposobie i miejscu składania reklamacji) przedsiębiorca jest obowiązany potwierdzić konsumentowi na piśmie, najpóźniej w momencie rozpoczęcia spełniania świadczenia. W takim sytuacji konsument otrzymuje bowiem wszystkie informacje w sposób, który pozwala mu je przechowywać bez możliwości ingerencji ze strony przedsiębiorcy i – jeżeli będzie taka potrzeba – zawsze może do nich sięgnąć, np. w momencie składania reklamacji. W mojej ocenie, w takiej sytuacji nie ma potrzeby zamieszczania na stronie internetowej "starego" regulaminu.

W praktyce jednak widzę, że 90% sprzedawców (albo i więcej) nie wywiązuje się z tego obowiązku, bo najzwyczajniej w świecie o nim nie wie (nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie). Jeżeli przedsiębiorca nie przekazał konsumentom ważnych informacji dotyczących zawartego kontraktu w powyższy sposób, to po wprowadzeniu nowego regulaminu na stronę (bez pozostawienia starej wersji) konsument może nie wiedzieć, jakie warunki umowy będą jego obowiązywały w dniu zawarcia przez niego umowy na poprzednich zasadach. Ta niewiedza wynika z niewypełnienia ustawowych obowiązków przez przedsiębiorcę. W takim wypadku konieczne może okazać się zamieszczanie na stronie dwóch regulaminów, aby nie wystąpiła możliwość wprowadzenia konsumentów w błąd, co do warunków na jakich np. będzie rozpatrywana reklamacja. 

Z drugiej jednak strony, czy to aż taki dużo koszt dla przedsiębiorców, aby nie mogli – w sposób niewprowadzający w błąd – utrzymywać na stronie dwów regulaminów, np. przez najbliższe dwa lata? Chyba nie i dlatego zalecam właśnie takie rozwiązanie. 

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....