Automatyczne przedłużanie umowy telekomunikacyjnej na czas określony

Wczorajszy komunikat prasowy na stronie Prezesa UOKiK dotyczący decyzji przeciwko Niezależnemu Operatorowi Międzystrefowemu jest dobrym pretekstem, aby rozpocząć dyskusję o zasadach na jakich – przede wszystkim – operatorzy telekomunikacyjni mogą związać konsumentów umowami ponad okres na jaki zostały zawarte. Można śmiało stwierdzić, iż automatyczne przedłużenia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych na kolejny czas określony, czy też czas nieokreślony to powszechna praktyka na tym rynku. W mojej ocenie takie działanie nie są do końca słuszne. 

Najpierw warto przeanalizować przywołaną już decyzję Prezesa UOKIK nr RKR-52/2013 z dnia 30 grudnia 2013 r. przeciwko NOM. Przedsiębiorca stosował klauzulę prolongacyjną (czyli zapis umowny dot. automatycznego przedłużania umowy) o następującej treści:

„Umowa zawarta na czas określony po upływie okresu jej obowiązywania ulega przedłużeniu na kolejny taki sam czas określony, o ile Abonent nie złoży na piśmie przeciwnego oświadczenia woli w terminie najpóźniej 30 dni przed upływem terminu obowiązywania Umowy.”

Prezes UOKiK słusznie uznał, iż operator nie może w umowie przyznawać sobie uprawnienia do uznania, że milczenie po stronie konsumenta oznacza jednocześnie jego zgodę na przedłużenie umowy na czas określony (w praktyce było to od roku do 3 lat). Co istotne, przedsiębiorca nie przyznawał konsumentom prawa do wypowiedzenia umowy w tym nowym okresie trwania umowy, a wcześniejsze rozwiązanie kontraktu powodowało naliczanie opłaty za okres, który pozostał do końca trwania umowy. Operator nie przyznawał również żadnej ulgi konsumentom (swoją drogą, słusznie… bo byłaby ona naciągana). Jak widać praktyka "hardkorowa" i to nie tylko w zakresie samego postanowienia, ale również dotyczy to postępowania przedsiębiorcy po rozpoczęciu trwania "nowej" umowy. Podsumowując Prezes UOKiK wskazał, że takie zachowania wprowadza konsumentów w błąd, gdyż nie wiedzą na jakich zasadach będzie teraz obowiązywała umowa (regulamin tego nie precyzował), a zgoda konsumenta powinna być wyraźna, a nie dorozumiana z zapisu umownego, który znajdowało się w umowie zawartej parę lat temu. 

Swoją drogą prawie miesiąc temu na fanpage na FB przywoływałem również praktykę stosowaną przez Orange (opisywaną w Gazecie Wyborczej), który przedłuża umowy na okres 6, a podobno nawet 24 miesięcy. 

W mojej ocenie przedłużanie umowy na czas określony jest nieprawidłowe i to obojętnie na jaki okres umowa ulegałaby przedłużeniu. Pozostaje ponadto kwestia uregulowania terminu na wypowiedzenie umowy, czy też warunków na jakich umowa ma być kontynuowana. Z tego co wiem, jest duża różnica jakościowa pomiędzy Orange, a NOM 🙂 Mimo wszystko, umowa zawarta na 24 miesiące powinna tyle właśnie trwać, a nie przedłużać się na kolejny okres określony, bo tak sobie postanowił uregulować sytuację prawną przedsiębiorca dwa lata temu. 

Nie jestem również entuzjastą klauzul prolongacyjnych, które przedłużają umowę na czas nieokreślony. W mojej ocenie takie postanowienia również mogą być uznane za naruszające dobre obyczaje w szczególności, jeżeli:

– umowa przewiduje, że w nowym okresie, konsument jest zobowiązany do ponoszenia większych kosztów za świadczone usługi w porównaniu do ostatniego miesiąca w trakcie trwania pierwotnej umowy. Może się nagle okazać, że np. po 24 miesiącach kończy się promocja i konsument zobowiązany jest do regulowania należności bez żadnych sztucznych "ulg", które były przyznane przy zawarciu umowy;

– umowa przewiduje długi okres wypowiedzenia umowy w czasie. Nie jest bowiem wykluczone, że umowa o ile jest zawarta na czas nieokreślony, to przewiduje np. 3 czy 6 miesięczny okres wypowiedzenia. W moim przekonaniu jest to za długo i z tego powodu praktyka przedsiębiorcy mogłaby być uznana za bezprawną.

A tak w ogóle, to jeżeli zawieram umowę na 2 lata to widocznie chce, aby na tyle była zawarta i nie mam ochroty, aby trwała dłużej. Nakładanie teraz na konsumenta dodatkowego obowiązku w zakresie składania oświadczenia woli o "braku chęci kontynuowania umowy" nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Oczywiście operatorzy nie pozwalają skreślić tego postanowienia w trakcie zawierania umowy… bo to przecież wzorzec umowny i musi być "święty". Najlepszym sposobem jest złożenie takiego oświadczenia (o braku kontynuowania umowy po terminie na jaki umowa została zawarta) zaraz po podpisaniu umowy i trzymanie dowodu nadania przez kolejne 2 lata 🙂 

Do tematu niebawem wrócę…

Podziel się artykułem!
Processing your request, Please wait....